W ten weekend byłam u taty. Najpierw pojechaliśmy do kina na film "Nad życie", który bardzo mi się podobał. Nie płakałam, ale mało brakowało. :D
Potem był obiad, a następnie spacer w moim ulubionym parku. Tata zrobił mi zdjęcia, które zaraz Wam pokażę.
W niedzielę do południa nic nie robiliśmy. Było tak gorąco, że wszyscy siedzieli w domach. Jak wyszłam z tatą poklikać zdjęcia, prawie wcale nie było ludzi. Ledwo dało się wytrzymać, więc zrezygnowaliśmy z dalszego fotografowania.
Potem tata pokazał mi pozostałą część Pruszkowa. Oczywiście jak zwykle mi się podobała. Haha mnie to coś pokazać.. xD
Tego wieczoru miała grać Hiszpania z Włochami finał EURO 2012. Postawiłam z tatą "los" na Hiszpanię. Zawsze będę jej kibicować no i tym razem też wygrała, a my też nic nie straciliśmy - przeciwnie. ^ ^
Potem na facebooku kłóciłam się z chłopakami kto wygra EURO 2012. Byłam ja i mój kolega, co zapewne się domyślacie - byliśmy za Hiszpanią, oraz dwóch kolegów, którzy byli za Włochami.
Szkoda że się z nikim o nic nie założyłam, bo bym wygrała. :D
4:0 dla Hiszpanii - co za piękny mecz!! ♥
A teraz zdjęcia. Podzielę post na kilka części, bo tych zdjęć jest za dużo jak na jeden:
To by było na tyle. Niedługo dodam resztę zdjęć.
A co u Was słychać? Jak spędzacie wakacje?
Czekam na odpowiedzi w komentarzach, buziaki :**











