Przepraszam, że dopiero teraz piszę o tym, bo zdjęcia były robione bardzo dawno, ale jak nie wstawiałam tego wcześniej to pomyślałam sobie, że wstawię teraz :D
Któregoś pięknego dnia byłam z Emylą u Moniki. Nocowałyśmy u niej i zrobiłyśmy sobie deser :D
Więcej tu opisywać nie będę, ale pokażę Wam zdjęcia, a sposób przygotowania jest bardzo prosty. ;)
Mogę jeszcze napisać, że to jest bardzo pyszne i zachęcam do spróbowania.
Gotujemy mleko
krem (pierwsza saszetka z opakowania)
Sos truskawkowy (druga saszetka)
Łączymy mleko z kremem
Wlewamy do filiżanek
Po schłodzeniu polewamy sosem
I zajadamy się
Ja oburęczna, tak w ogóle xD
Naprawdę polecam. Podobno ten z sosem toffi jest bardzo słodki, chyba aż do przesady więc radzę polewać z umiarem, żeby dało się to zjeść.
A może ktoś już próbował Panna Cotte? Jesteście zainteresowani?
Jak u Was leci? Pozdrawiam :*













