Dzisiaj jest tłusty czwartek. Każdy chwali się ile zjadł pączków. A wiecie ile ja zjadłam? Niestety zero.. Nie martwię się tym, gdyż bardzo często mam takie słodkie i tłuste dni. :)
Jestem u kuzynki w Nasielsku (mazowieckie) i dzisiaj umówiłyśmy się z koleżankami na pizzę. Była bardzo duża, ogromna i dziewczyny ledwo ją zjadły. Ja to byłam troszkę głodna, więc zjadłam swoje 2 kawałki bez problemu. Kiedy wróciłyśmy do domu, bardzo chciało nam się pić. Do tej pory pijemy wodę i ciągle nas suszy.. Zawsze mam tak po pizzy, a w pizzerii nie kupiłyśmy sobie picia, bo nie było nas już stać.
Pizzeria nie była taka jak każda. Pizze miały tutaj zabawne nazwy i ceny też ok. Miałyśmy 3 różne darmowe sosy. To był udany dzień. Może trochę chłodny, ale na to przymykam oko.
A to są zdjęcia od moich znajomych :)
A Wy ile zjedliście pączków?





















