Dzisiaj byłam na lotnisku. Po co? Odpowiedź znajdziecie w poprzednim poście.
Pierwszy raz byłam na lotnisku.
O 3:45 wstałam, jak się okazało - bez problemu, mimo że spałam niespokojnie.
Tej nocy bardzo badało. Kilka razy budziłam się w nocy i sprawdzałam przy okazji godzinę, żeby tylko nie zaspać. Miałam nastawiony budzik, ale ostatnio mi nie dzwonił i budziłam się tak późno,
że biegiem musiałam szykować się do szkoły, żeby się nie spóźnić.
Na szczęście do szkoły mam 7 minut z buta.
Bardzo zależało mi na tym żeby nie zaspać. Budzik zadzwonił i 30 minut później byłam gotowa do wyjścia. Chciałam pożegnać się z Pawłem zanim odleci, stąd ta wczesna pobudka.
Kiedy już się pożegnaliśmy, patrzyłam jak tak się oddalał i poleciała mi łza, no ale co poradzić.
Musiał lecieć i tyle. Mam nadzieję, że ten miesiąc szybko zleci i znowu spotkam się z moim kochaniem. Bardzo za nim tęsknię, a nie minęła nawet doba od naszego ostatniego spotkania. To chyba będzie najdłuższy miesiąc w moim życiu. Muszę się czymś zająć, żeby nie myśleć o tym tak dużo.
No dobra, rozpisałam się a teraz poza na zdjęcia. ;)
A Wy? Byliście kiedyś na lotnisku? A może lecieliście samolotem?
A może jest ktoś, kto lubi sporty ekstremalne i spadał ze spadochronem?
Piszcie w komentarzach swoje przeżycia, czekam z upragnieniem
Pozdrawiam :*



super zdjecia;D
OdpowiedzUsuńMój chłopak też ma na imię Paweł :)
OdpowiedzUsuńLatałam samolotem kilka razy i wylatywałam też z tego lotniska :)
OdpowiedzUsuńmoim marzeniem jest skoczyć z samolotu :)
OdpowiedzUsuńciezkie sa takie rozstania, sama to przechodzilam w zeszlym roku jak lecialam na miesiac do Irlandii wiec wiem jakie to trudne,
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
i zapraszam do mnie
asweetlatte.blogspot.com
jesli chodzi o przeżycia z lataniem to ja nie na widzę latac ;/ dla mnie żadna przyjemnośc ;/ i rozstania też nie są fajne :(
OdpowiedzUsuń