Między matmą, a przyrodą mieliśmy 45 minut przerwy - dyslektycy mniej lub wcale.
Ostatnio słyszałam że od przyszłego roku klasy drugie nie będą miały próbnych egzaminów, dopiero w trzeciej klasie. Ale to beznadziejne..
Dzisiejsze testy uważam za nieudane. Z kilkoma zadaniami nie zgadzałam się co do odpowiedzi w kluczu. Po prostu nie dociera to do mnie, że coś w czym jestem pewna że na 100% mam dobrze okazuje się, że jest źle.
Chciałabym cofnąć czas, serio.
Jutro angielski. Piszę podstawowy i niestety rozszerzony, a dlaczego? Bo miałam angielski w podstawówce i dlatego muszę pisać rozszerzony - bez sensu. Nie czuję się na tyle dobra, żeby pisać wersję dla zaawansowanych. No ale nie mam wyboru, przeżyję ale przeczuwam że to się skończy dramatem.
Po egzaminie mam próbę chóru, bo w piątek mamy apel z okazji dnia 3 maja i musimy być na galowo. Następnie przejdę się z przyjaciółkami na starówkę (jeśli będzie ładna pogoda, bez deszczu) i zrobimy sobie sweet focie <3 Mamy czas do 15:00 bo potem będę musiała jechać do domu. Moja mama ma jutro urodziny, ale nie zdradzę Wam ile ma lat. Podobno kobiet nie pyta się o wiek, hehe. :D
A jak Wam poszły egzaminy?
Klasy pierwsze i drugie - farciarze bo do szkoły nie chodzą :D
Ja chcę koniec egzaminów i dobre wyniki.. Najgorsze jest to czekanie (albo poznanie wyników, jak kto woli).
Bardzo dziękuję, że czytacie mojego bloga i komentujecie posty.
Doszły do mnie głosy, że świetnie go prowadzę itp. i oby tak dalej.
Kocham Was wszystkich :***:**
POdobno łatwo nie było
OdpowiedzUsuńto kijowo że nie będą próbne wcześniej. Według mnie to jest bardzo dobre przygotowanie. ehhhh....
OdpowiedzUsuńpowodzenia na angielskim. a swoją drogą to powinniście mieć wybór przecież nie każdy jest taki obcykany w danym przedmiocie:D
zapraszam do siebie:
http://glammadz.blogspot.com/
och tak , prowadzisz świetnie ;)
OdpowiedzUsuńJa póki co delektuję się dniami wolnymi ^^
Za dwa lata to ja będę pisać :<