Witam wszystkich :*
W czwartek była wigilia klasowa. Mieliśmy mieć dwie pierwsze lekcje, na których nic nie robiliśmy. Trochę się spóźniłam i wchodząc do klasy, ławki były już ustawione, wystarczyło tylko ułożyć na stole potrawy. Jednak nie było tak przyjemnie. Pani dyrektor się zdenerwowała, bo miały być normalne lekcje a my szykowaliśmy wszystko do wigilii.
Nie lubię pani dyrektor i swojej wychowawczyni. Za dużo gadać.. Powiem tylko kandydatom do gimnazjum (mieszkańców Warszawy) - nie idźcie na Smolną..
Wracając do tematu o wigilii, łamaliśmy się opłatkiem i jedliśmy przepyszne potrawy. Było spoko, dużo zdjęć. Siedziałam obok Asi (szkoda, że nie obok Moniki i Emyli)
Następnie chodziłam po klasach składając nauczycielom życzenia. Wycałowana przez nich wróciłam do klasy i pomagałam w sprzątaniu.
Po wigilii umówiłam się z kolegą z bierzmowania, którego poznałam dwa lata temu na obozie harcerskim, bo chciał dać mi prezent (jak się okazało od niego, bo mówił co innego, żeby zrobić mi niespodziankę). Miło z jego strony. Dostałam maskotkę bałwanka i kilka próbek z perfumami. Potem zaproponował mi żebyśmy poszli do kina bo ma dwie darmowe wejściówki. Dał mi czas na zastanowienie się do wieczora, jednak musiałam mu odmówić. Z nikim się nie spotkałam. ;)
Na 16.00 była wigilia harcerska u jednej dziewczyny na Natolinie. Było super, ale wyszłam z przyjaciółką Beatą trochę wcześniej, żeby pogadać. I to tyle jeżeli chodzi o czwartek. A oto zdjęcia z wigilii klasowej:
Dzisiaj oficjalna wigilia. Jestem zaproszona z mamą do rodziny. Szkoda, że dowiedziałyśmy się o tym wczoraj, bo nawet nie mamy prezentów i wszystko kupujemy na wariata, ale co tam, będzie super.
W czwartek była wigilia klasowa. Mieliśmy mieć dwie pierwsze lekcje, na których nic nie robiliśmy. Trochę się spóźniłam i wchodząc do klasy, ławki były już ustawione, wystarczyło tylko ułożyć na stole potrawy. Jednak nie było tak przyjemnie. Pani dyrektor się zdenerwowała, bo miały być normalne lekcje a my szykowaliśmy wszystko do wigilii.
Nie lubię pani dyrektor i swojej wychowawczyni. Za dużo gadać.. Powiem tylko kandydatom do gimnazjum (mieszkańców Warszawy) - nie idźcie na Smolną..
Wracając do tematu o wigilii, łamaliśmy się opłatkiem i jedliśmy przepyszne potrawy. Było spoko, dużo zdjęć. Siedziałam obok Asi (szkoda, że nie obok Moniki i Emyli)
Następnie chodziłam po klasach składając nauczycielom życzenia. Wycałowana przez nich wróciłam do klasy i pomagałam w sprzątaniu.
Po wigilii umówiłam się z kolegą z bierzmowania, którego poznałam dwa lata temu na obozie harcerskim, bo chciał dać mi prezent (jak się okazało od niego, bo mówił co innego, żeby zrobić mi niespodziankę). Miło z jego strony. Dostałam maskotkę bałwanka i kilka próbek z perfumami. Potem zaproponował mi żebyśmy poszli do kina bo ma dwie darmowe wejściówki. Dał mi czas na zastanowienie się do wieczora, jednak musiałam mu odmówić. Z nikim się nie spotkałam. ;)
Na 16.00 była wigilia harcerska u jednej dziewczyny na Natolinie. Było super, ale wyszłam z przyjaciółką Beatą trochę wcześniej, żeby pogadać. I to tyle jeżeli chodzi o czwartek. A oto zdjęcia z wigilii klasowej:
Sałatka jarzynowa zrobiona przeze mnie
Szuba
Palec Moniki ;p
A gdzie wy spędzacie wigilię?
Z rodziną? A może sami?

A kto Ci pozwolił wstawiać zdjęcia bez mojej zgody ? Hahhahaha
OdpowiedzUsuńharcereczka mmm ^^
OdpowiedzUsuń