Dzisiaj jest tłusty czwartek. Każdy chwali się ile zjadł pączków. A wiecie ile ja zjadłam? Niestety zero.. Nie martwię się tym, gdyż bardzo często mam takie słodkie i tłuste dni. :)
Jestem u kuzynki w Nasielsku (mazowieckie) i dzisiaj umówiłyśmy się z koleżankami na pizzę. Była bardzo duża, ogromna i dziewczyny ledwo ją zjadły. Ja to byłam troszkę głodna, więc zjadłam swoje 2 kawałki bez problemu. Kiedy wróciłyśmy do domu, bardzo chciało nam się pić. Do tej pory pijemy wodę i ciągle nas suszy.. Zawsze mam tak po pizzy, a w pizzerii nie kupiłyśmy sobie picia, bo nie było nas już stać.
Pizzeria nie była taka jak każda. Pizze miały tutaj zabawne nazwy i ceny też ok. Miałyśmy 3 różne darmowe sosy. To był udany dzień. Może trochę chłodny, ale na to przymykam oko.
A to są zdjęcia od moich znajomych :)
A Wy ile zjedliście pączków?


2.
OdpowiedzUsuńKto miał takie fajne donaty ?
Nasza nauczycielka muzyki z gimnazjum :)
UsuńAle to nie pączki, ale ładnie wyglądają
UsuńFaworki też nie są pączkami a jemy je w tłusty czwartek.. :)
UsuńTłusty czwartek, więc wszystko co tłuste
Oj, nawet mi nie przypominaj! Zjadłam z 5 pączków! hahaha
OdpowiedzUsuńJa zjadłam dwa,ale nie żałuję że nie zjadłam więcej.To odpowiednia ilość :)
OdpowiedzUsuńhttp://p-ann.blogspot.com/
Ja tylko 6 :D
OdpowiedzUsuńMniam, uwielbiam pączki i tłusty czwartek ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
uwielbiam książki Stephena Kinga, mistrz!
OdpowiedzUsuń★ blog
Ja też zjadłam pizze, ja nie za bardzo lubię pączki
OdpowiedzUsuńJa też zero, bo zrobiłam sobie diete wtedy i powiedziałam sobie żadnych słodyczy. Udało mi się wytrzymać 3 tygodnie. Potem się złamałam.... Niestety.
OdpowiedzUsuń