Tak jak obiecałam w poprzednim poście, opiszę Wam jak spędziłam weekend z dziewczynami tzn. z Asią i Emylą.
Przyjechałyśmy do dziadków Emyli i zjadłyśmy zupę pomidorową. Była taka pyszna, że zjadłyśmy cały garnek zupy. Była wyjątkowa, a wieczorem pizza domowej roboty. Tata Emyli jest mistrzem w robieniu pizzy. xd
No ale dobra, wróćmy do tematu.
Ogólnie pokazałyśmy Asi całą okolicę. Była zachwycona.
Co jeszcze? Jeździłyśmy rowerami, spotykałyśmy się ze znajomymi i nawet zrobiliśmy ognisko.
Tradycyjnie fotki:
Emyla <3
Asia <3
A podczas ogniska patrzyliśmy w niebo i znaleźliśmy duży wóz, no i nie obeszło się bez gitar.
Potem sami tworzyliśmy muzykę waląc patykami w co popadnie. ;p
sliczne zdj ;*
OdpowiedzUsuńoo, ale te fotki mnie pozytywnie nakręciły! ;) dziękuję!! :>
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńwidać, że miło spędziłyście weekend :))
łaadne zdjęcia ♥
OdpowiedzUsuńdokladnie , ladne zdjecia ;d
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo podoba mi sie twój blog! :D I tak sie zastanawiam, czy nie chciałabyś się wzajemnie obserwować? :)
OdpowiedzUsuńoki :) ja już obserwuję :)
OdpowiedzUsuńależ bym zjadła gar pomidorowej !
OdpowiedzUsuńHmm.. pizza i ognisko to chyba tradycja xd
OdpowiedzUsuńFajne zdjęcia :*