Witam wszystkich :*
Dzień wcześniej zadzwoniła do mamy moja ciocia (mama chrzestna) i zaproponowała żebyśmy do nich przyjechały na wigilię. Ja z mamą na wariata zaczęłyśmy kupować prezenty. Nie wiedziałyśmy za bardzo kto będzie, ale okazało się, że nie miałyśmy prezentów dla trzech osób.
Gdy przyjechałyśmy, stół był pełny i po przeliczeniu wszystkich potraw wyszło, że jest ich 15, ale to norma, bo u cioci co roku tak jest. ;)
Jak zwykle w mojej rodzinie nie brakuje poczucia humoru. Tak się pośmialiśmy, że aż policzki bolały :D
Śpiewaliśmy kolędy i wreszcie czas na prezenty. Dużo prezentów. :D
Wszystkie potrawy złapane na jednym zdjęciu
A jak u was święta? Jakie dostaliście prezenty?
Piszcie w komentarzach.
U mnie święta fajnie, ale boli mnie brzuch od tego jedzenia ;/
OdpowiedzUsuń