Ostatni dzień egzaminów. Tym razem pisałam język angielski - poziom podstawowy i rozszerzony.
W poprzednim poście napisałam dlaczego muszę pisać rozszerzony.
Szczerze nie było tak źle.. Myślałam że będzie gorzej, ale jak taki egzamin z angielskiego będzie w kwietniu to nie mam się czego bać. ;)
Na poziomie rozszerzonym były dwa zadania z wpisaniem słów w odpowiedniej formie w puste miejsca.
Jako ostatnie zadanie trzeba było napisać list do kolegi lub koleżanki, w którym trzeba było opisać swój nowy dom w czasie przeprowadzki, opisać swój pokój, oraz jak można do tego domu dojechać metrem.
Tak więc mogło być gorzej, ale czuję, że zawaliłam w gramatyce :D
Co będzie to będzie. Na szczęście to są tylko próbne.
Pozdrawiam kochani i dziękuję za komentarze. :**
Przydałoby się więcej obserwowanych..
Hhhahahaha A ja pisałam tylko podstawowy, który był banalny :)
OdpowiedzUsuńPipa pipa pipa
OdpowiedzUsuńPIPA pipa pipa <3
OdpowiedzUsuńhhhaah
OdpowiedzUsuńWTF co za smęty
OdpowiedzUsuńMonika nudzi Ci się :D:D:D
OdpowiedzUsuńnieee
Usuńsram po wodzie. izuś z gdańska :)
UsuńTesty no łatwe były. :)
OdpowiedzUsuń