Po uroczystościach wybraliśmy się do samego miasta Mauthausen. Bardzo ładna okolica. Wstąpiliśmy również na obiad do McDonald's bo inaczej nie dało rady.
poziom wody, kiedy była powódź
a tutaj ja z kolegami na obiedzie ;p
W następnym poście napisze coś o mieście Linz
ładna okolica:) świetne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńobserwujemy?:)
Tak, obserwujemy :)
UsuńBardzo urocze miasto :)
OdpowiedzUsuńW wolnych chwilach zapraszam do siebie na recenzje kosmetyków i makijaże http://lusiakowy.blogspot.com/ Ja oczywiście pozostaję na dłużej i obserwuję blog.
Świetne zdjęcia;)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńswietne zdjecia;D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na nową notkę z recenzją mleczka do opalania ;D
Hehe wycieczka bez Maca to nie wycieczka xD
OdpowiedzUsuńPiękne te zdjęcia :)
OdpowiedzUsuń